|
|
2010-05-18
|
Kurcze. Strasznie dawno tu nie pisałem.
Cierpienie młodego kelnera.
Zrobie chyba konkurencję dla Wereta wiecie?
Ostatnio, od 4 maja, mam praktyki w jednej z restauracji na rynku. Hawełce dokładniej.
Chciałem opisywać tutaj każdy jeden dzień oraz wszystkie moje przemyślenia podczas pracy na temat świata oraz pracowania przez dwa miesiące za darmow ramach praktyki za którą jednak mogliby mi płacić.
Jednak plan spalił na panewce. Po powrocie do domu z tych jakże uroczych praktyk nie mam siły żeby napisać coś dłuższego niż odpowiedzi na gadu gadu.
No, ale jednak musze się za to wziąść.
Tak samo jak za poprawianie opowiadania na konkurs w którym jednym z wielu szacownych członków jury jest Pilipiuk.
Niestety żywnie nie mam na to sił. Tak samo jak na imprezy i normalne codzienne życie.
Po takim wstępie pewnie zastanawiacie się co ja w ogóle tam robię?
Brzmi to conajmniej jakbym przez kilka godzin wnosił wielki głaz na ogromną górę a przy szczycie ciągle bym go upuszczał.
W sumie wygląda to podobnie.
Mam dwie zmiany. Jedna na 10 druga na 15 i jest to tak różnie jak różny jest humor kelnerów.
Na samych kelnerów nie mam co narzekać bo prawie wszyscy, z jednym małym skurwysyńskim wyjątkiem, są zajebiscie. Jest pan Zbyszek który wygląda troche jak miś jogi. Pracuje zawsze z panem jackiem który ma chyba 40 lat jak się dzisiaj dowiedziałem. Powiem tyle - jeśli jest taki sam w pracy jak w domu to wszyscy chcielibyście takiego ojca.
No ale koniec tego słodzenia.
Jest jeszcze piotrek, mateusz i kuba.
Ten pierwszy wystawia nam grafik i jest równie w porządku co zbyszek, jacek i mateusz. I w sumie kuba też.
Są jeszcze kelnerki o których wspaniałości nie będe się rozpisywał ponieważ nie starczyłoby mi dnia ani nocy.
Do tego dwie, no, teraz 3 praktykanki, i my. 4 wspaniali przedstawiciele technikum gastronomicznego nr chyba 2 w krakowie przy ulicy zamojskiego!
Kurwa, normalnie jak jacyś prometeusze.
W sumie to wspaniałość tej restauracji na kelnerach się kończy. Klimat fajny ale robić trzeba. Dużo ludzi przychodzi. Dużo obcokrajowców. Każdy dzien to inna historia. Czasem śmieszniejsza, czasem troche mniej. I są jeszcze takie o których wole nie wspominać bo zwykle kończy się to wysypem wulgaryzmów i końcem dobrego humoru.
Jeśli nie jestem potrzebny na sali ( co się zdaża w sumie bardzo rzadko) to albo jestem na barze ( właściwie to myje i poleruje szklanki, kufle, kieliszki etc) albo ide z zamówieniem jedzenia która zawsze jest w obrębie rynku. No, i chodze z ulotkami czyli po prostu zapraszam potencjalnych klientów. Na szczęscie słowa potencjalni klienci są tak obszerne że spokojnie moge wciskać ulotke każdemu kto popadnie.
Niestety... świat skontruowany jest tak że zawsze musi się coś dobreg, albo względnie dobrego, skończyć. Otóż skoro mamy do przerobienia 40 dni a praktykantów jest od cholery szef kuchni stwierdził że on też kogoś potrzebuje. I dlatego moi dwaj kumple poszli na 10 dni na kuchnię. Ta... a od poniedziałku moja kolej.
Myślałem że gorzej być nie może. A jednak tak.
Kumpel który przyszedł ze mną na te praktyki liże dupe tak zacnie przełożonym że dostał umowę którą może przyjąć i pracować jako normalny pracownik.
Jeśli ją przyjmie, a tak powiedział, wyląduje na tej kuchni sam.
Chciałbym poinformować że na kuchni są łyse typki wyglądajace jakby połknęły opone a ja jako długowłosy rasta-metal którego kłaki sięgają do połowy pleców będe miał tam troche przejebane.
Nie tak jak w więzieni, ani ( mam nadzieje) wojsku ale...
jest z tego wyjście, znaczy... mam 20, no, przy pozytywnym myśleniu 30 % na to że jeden z kelnerów uratuje mnie od bycia popychadłem na kuchni! Mogą mnie przydzielić na bar. Z tymże jedna próba powiodła się chyba niepowodzeniem. Nie wnikam w to. Licze że jednak coś zdziałaja.
Dobra, koniec wylewania tych smutków na internetową kartkę.
Będzie zajebiście. Byleby tylko odrobić i mieć czasu na normalne życie.
Pewnie nie napisałem połowy tego co chciałem ale co tam :)
http://www.youtube.com/watch?v=JBHO0OgaoBk
Zapraszam na marsz legalizacji w czerwcu w warszawie.
Każdy palacz się przyda :)
|
|
Komentarzy:
2
|
|
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
|
|
| Statystyki |
Wlazło -
1280
|
Skomentowało -
2
|
|
Księga gości -
0
|
|
|